cayco

 

rowery

moje stadko Na rowerze jeżdżę odkąd pamiętam. Moim pierwszym rowerem był Pelikan. Taki mały żółty z białą kierą a'la Harley ;-) Potem miałem kultowe obecnie Wigry 3, którego nie bardzo pamiętam bo w 2-giej klasie podstawówki dostałem swój pierwszy "duży" rower - damkę Turing II. Służyła mi wiernie przez prawie 6 lat. Obecnie spoczywa w pokoju (nooo, raczej na strychu) pomalowana na złoto (taki miałem odjechany pomysł). Następnym rowerem był jeden z pierwszych górali w Polsce - Wiking firmy Romet. Nie był to tak dobry rower jak moja damka (czasem się jednak psuł) ale swoje przejeździł. Byłem z nim nawet na dwutygodniowej wyprawie po Mazurach.

Przez następne kilka lat miałem praktycznie przerwę w rowerowaniu. Niestety to już tak jest - kiedy jeździ się na rowerze "bo trzeba" (ja musiałem jeździć do szkoły) to ta jazda wcale nie przynosi jakiejś większej frajdy. Bardzo dobrze widać to u rowerzystów w Holandii gdzie niewielu ludzi jest w stanie powiedzieć, że jazda przynosi im dużą przyjemność.

Swój pierwszy - po tym okresie rowerowej abstynecji - rower kupiłem w marcu 2004 r. Był to Kelly's Salamander. Od tego czasu datuje się moja pogłębiająca cykloza. Nastąpiła seria upgradów: amortyzator (Marzocchi MX Pro ETA), SPD, dźwignie hamulcowe, siodło i parę drobiazgów aby dopasować ten rower do moich potrzeb. W międzyczasie zaraziłem choroba rowerą moją narzeczoną Magdę - kupiliśmy jej najprostszego Kelly'sa - Spherę. Najprostszy nie znaczy najgorszy i przejechaliśmy już ze sobą dobre parę tysięcy kilometrów.

We wrześniu 2004 postanowiłem kupić sobie jakiegoś prostego górala lub mieszczucha aby nie musieć jeździć na swoim góralu przez zimę (żeby go te wszystkie sole z jezdni nie zjadły!). Na Allegro wypatrzyłem w świetnej cenie Giant GRS Single. Był to prosty do bólu mieszczuch, na którym nikt nie chciał jeździć. Po serii przeglądów gwarancyjnych stał się pełnoprawnym członkiem mojego stadka.

Tak naprawdę to zamiast mieszczucha chciałem sobie kupić starą kolarkę i zrobić z niej ostre koło. Jako, że przez długi czas nie mogłem niczego sensownego znaleźć kupiłem sobie mieszczucha (a była to naprawdę okazja - nowy rower prawie 50% taniej niż w sklepie). Dopiero w listopadzie wypatrzyłem sobie kolarzówkę. Świetny sprzęt w stylu retro, w niezłej cenie i też nikt jej nie chciał kupić! Kupiłem jak tylko dostałem wypłatę ;-)

Kiedyś umiałem zrobić w rowerze "wszystko" - nawet zdjąć korbę na kliny ;-) Teraz moja wiedza rowerowa powiększa się aby nadgonić to wszystko co przegapiłem przez lata abstynencji rowerowej. Myślę jednak, że mogę się już podzielić swoimi spostrzeżeniami i radami z miej zaawansowanymi rowerzystami. Zapraszam do przejrzenia kolejnych podstron!

ostre-kolo-2 Ostre koło 2
Moje nowe ostre koło!
Dalej...

kolarzowka Kolarzówka

Moja kolarzówka została kupiona dopiero niedawno i pozostaje dla mnie tajemnicą co tam dokładnie w jej środku siedzi. Na razie znam jej historię. Została przywieziona z magazynu w Szwacarii przez użytkownika (z Allegro) bartunioz. Wystawił ją na Allegro i przez 3 czy nawet 4 tygodnie nikt nie miał ochoty jej kupić. Potencjalnych klientów odstraszał pewno jej leciwy wiek, mała ilość rdzy w jednym miejscu na ramie oraz pora roku (jesień). Czemu ją kupiłem? Bo jest zajebista. Wystarczy na nią spojrzeć i przeczytać specyfikację.

Dalej...

Giant GSR Single 2003
Ten rower to model "na miasto". Ma metalowe błotniki, hamulec torpedo i nie ma żadnej przerzutki ;-) Jadę nim zawsze gdy muszę na chwilę zostawić swój rower w miejscu publicznym - na uczelnię, do baru i czasem do pracy. Bardzo go lubię bo pozwala na bezstresowe poruszanie się po Warszawie. Dalej...

Kelly's Salamander 2004
Salamander to mój ulubiony rower. Świetnie spisuje się w terenie, w którym jeżdżę: niby górki w Kampinoskim Parku Narodowym, Bolimowskim Parku Krajobrazowym oraz w innych pomniejszych laskach. Często jeżdżę nim do pracy bo lubię skakać sobie po krawężnikach w miejskiej dżungli. Dalej...

Ostre koło

Historia budowy mojego pierwszego ostrego koła. Znajdziesz tu wiele porad dotyczących jak i co kupować, żeby złożyć swoje własne ostre koło. Kilka ciekawych linków.

 Uwaga: Moje nowe ostre koło - zapraszam!

Dalej...